Skrzydła Anioła

Miejsce, gdzie każdy może się pochwalić pisanym przez siebie słowem

Skrzydła Anioła

Postprzez FullMoon19 » 2 lut 2013, o 03:51

Hej niedawno zaczęłam pisać książkę .Piszę dopiero 2 rozdział ale chciałabym spytać o wasze zdanie piszcie szczerze (spokojnie nie obrażę się ^^)Książka jest o .... no właśnie sami oceńcie ....


"Skrzydła Anioła ''
Prolog
Czy wierzysz w anioły?
Gdybyś wiedział że jestem aniołem co byś zrobił?
Czy marzyłeś o lataniu po niebie ?
Czy chciałbyś być ANIOŁEM ?

Rozdział 1
Ktoś kiedyś spytał mnie : " Kim jest anioł ? " Powiedziałam ,że "nie wiem".
Raczej nie wiedziałam dopóki nie skończyłam 17 lat.

- Alice zaczekaj, proszę! Czy ty zawsze musisz tak szybko chodzić?
Odwróciłam się szybko, jakbym chciała zobaczyć czy nikt mnie nie śledzi .
-Halo.... ziemia do Alice!
-Przepraszam Lutricia- powiedziałam cicho-jakoś źle się czuję i.....
-Okej, rozumiem znowu kłótnia z mamą ? Twoje oczy wszystko mówią.
Z Lutricią znamy się od dziecka, chodziłyśmy do siebie codziennie .Dobrze wie jaka jest moja mama.Potrafi rozpocząć kłótnię z byle powodu,ale czasami naprawdę jest kochana.
-Masz rację, jak zwykle, ale myślę, że miała tylko zły dzień w pracy.....
-Taaak, zawsze tak mówisz, potem okazuje się co innego. Hmm.....myślę, że
powinnaś znaleźć chłopaka
-O nie, ja ...
-Posłuchaj chociaż raz rady swojej przyjaciółki- kładzie dłoń na moim ramieniu tak delikatnie , sprawia, że jestem spokojniejsza -Ech ,a więc tak jak już mówiłam , potrzebujesz chłopaka. Od czasu gdy porzuciłaś Erica....
-Przepraszam,że przerywam- powiedziałam spokojnie, ale zdecydowanie-ale to on mnie rzucił.-Poznał mój sekret. Szczerze? Nikt go nie zna nawet moja rodzina.
-Dobrze,a więc gdy Eric cię rzucił, jesteś smutniejsza niż zazwyczaj....
W czasie gdy Lutricia mówiła o mnie, ja uciekłam myślami do czasu, gdy chodziłam z Erikiem.Był wysokim brunetem o oczach tak błękitnych jak morze.To było rok temu.Poznaliśmy się przypadkiem . Przypadkiem? A może to było przeznaczenie? W każdym razie spotkaliśmy się na koncercie Madonny w Nowym Yorku.On był z kolegami,ja wracałam, od koleżanki.Pamiętam,że śpieszyłam się na Madison Square Garden .W oddali słychać już było muzykę.Spóźniłam się koncert już się zaczął. Gdy weszłam do środka było tyle ludzi,że nie mogłam się dostać do wyznaczonego mi miejsca.Stałam na końcu ,właściwie nie miałam wyboru. Obok mnie stał wówczas nie znany mi chłopak -to był Eric. Widziałam jak ukradkiem patrzy na mnie, ale nie zwracałam na niego uwagi, potem spytał mnie czy znam historię artystki. Odpowiedziałam,tylko, że znam ją jedynie z piosenek. On na to słodko się uśmiechną i opowiedział mi całą jej przeszłość. Widać było, że jest jej wielkim fanem.Słuchałam jak zaczarowana a on tak pięknie opowiadał. Po dwóch godzinach odprowadził mnie do domu .Pogadaliśmy chwilę i każde z nas poszło w swoją stronę.Następnego dnia byłam bardzo zdziwiona, gdy zobaczyłam go w szkole.Zaczęliśmy rozmawiać. Każdego dnia witały nas wzajemne uśmiechy,potrzeba rozmów, aż w końcu staliśmy się parą. Minął miesiąc,i następny,i następny... byliśmy ze sobą długo, postanowiłam,że wyjawię mu swój największy sekret, którego nikt nie zna-Jestem aniołem-powiedziałam.(Stałam się nim w dniu moich siedemnastych urodzin.Czułam się dziwnie, kręciło mi się w głowie i czułam ból w plecach. W pewnym momencie nie mogłam już wytrzymać i poszłam do łazienki po maść. W lustrze zobaczyłam swoje odbicie. Jakież było moje zdziwienie! Dostrzegłam za sobą śnieżnobiałe skrzydła,dotknęłam ich były miękkie i puszyste.Byłam szczęśliwa a równocześnie zdziwiona, nie dowierzałam własnym oczom.Pytałam, dlaczego ja? O co z tym chodzi? Czy posiadam jakąś magiczną moc? Czy jestem aniołem? Takie i inne pytania nasuwały mi się co minutę. Nie potrafiłam na nie odpowiedzieć. Bałam się jak zareagują moi rodzice gdy zobaczą co mam na plecach.Jak się pokażę w szkole? Ale nikt nie potrafi ich dostrzec oprócz mnie.Od tego czasu wiedziałam, że już nic nie będzie takie same.)Eric się uśmiechnął i powiedział - najładniejszym na świecie.
-Nie, ty nie rozumiesz, naprawdę jestem aniołem! Nie widzisz skrzydeł?
-Alice jakie skrzydła? Nic nie widzę.
-Przecież są takie duże-szkoda,że nie potrafię latać to znaczy jeszcze nie nauczyłam się nad nimi panować.Gdybym mogła wzbić się w powietrze może by mi uwierzył- Nie wierzysz mi?
-Eee...Alice ja...ja nie wiem co o tym myśleć.
-Czyli mi nie wierzysz?- W sumie.... też bym nie uwierzyła po za tym zapomniałam, że wyłącznie ja mogę je ujrzeć.
-Z resztą zapomnij-Po tym dniu w szkole zaczął mnie unikać.Któregoś poranka podszedł do mnie i powiedział
-Wiesz chyba musimy zerwać-po tych słowach bez wyjaśnień odwrócił się i poszedł do kolegów.Tak po prostu jakby nic się nie stało. Od tamtego czasu minęło pięć miesięcy. W tym czasie z mamą i moim starszym bratem Lukiem przeprowadziliśmy się do New Jersey.....
-Alice...Alice! Czy ty w ogóle mnie słuchasz,co do ciebie mówię?
Szybko otrząsnęłam się ze wspomnień o moim byłym chłopaku i natychmiast odpowiedziałam
-Co..? A tak mówiłaś, że jestem smutna i ...
-Och Al czy ty może nadal go kochasz?-powiedziała zatroskanym głosem.W tym momencie łzy napłynęły mi do oczu.Odgadła moje myśli bez najmniejszego problemu.Zaczęłam płakać.Wcale tego nie chciałam,działo się to bez mojej woli.
-Luricia -powiedziałam ,łkając i z trudem łapiąc oddech-Ja nie potrafię o nim zapomnieć,ja...ja naprawdę go kocham.-Wtedy rozpłakałam się na dobre, jak małe dziecko, które nie dostało zabawki.Uspokoiłam się dopiero po kilku minutach.Zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, Lutricia zaproponowała mi wyjście do kina.Ponieważ była sobota, a w szkole nic nam nie zadali, zgodziłam się.
-Mam tylko jeden warunek-powiedziałam trochę spokojniejsza-niech to nie będzie komedia romantyczna ok?
W tym momencie razem wybuchłyśmy śmiechem.
-Okej,okej a na jaki film chciałabyś pójść?
-Może na ....horror słyszałam, że jest taki bardzo straszny film.
-Jest dużo strasznych filmów
-A co powiesz na ...."Sierociniec"?-rzekłam pełna nadziei
-"Sierociniec" ? oglądałam już chyba z pięćdziesiąt razy.
Musiała zobaczyć moją smutną minę, bo po chwili powiedziała
-Noo, ale dla ciebie mogę pójść kolejny raz-potem uśmiechnęła się serdecznie i objęła mnie ramieniem .Gdy szłyśmy do kina rozmyślałam jeszcze o Eryku.Nie mogłam o nim zapomnieć.Z jednej strony chciałabym , żeby czas się cofnął z drugiej wolałabym by zostało wszystko bez zmian. Do kina dotarłyśmy po godzinie, szłyśmy wolno aby opadły emocje.Kino było puste, no b kto o tej porze siedzi w kinie! Chyba tylko my, dwie zwariowane istoty.Kupiłyśmy bilety,popcorn i colę. Seans miał się zacząć za pięć minut. Nim się rozpoczął rozmawiałyśmy jeszcze o szkole,przyszłości na jakie studia chciałybyśmy się dostać.Po chwili światła na sali zgasły i zaczęła się projekcja .Lutricia w ogóle się nie bała, natomiast ja byłam przerażona.Moje wspomnienie o Ericku i przerażający film sprawiły ,iż postanowiłyśmy pójść prosto do domu.Byłam zmęczona i nie chciało mi się już nigdzie chodzić.



Jeśli się podoba to potem zamieszczę 2 rozdział.... ^^
FullMoon19
 

Re: Skrzydła Anioła

Postprzez Tomcze » 2 lut 2013, o 12:37

Troszkę zapachniało romansidłem, ale mam przeczucie, że się mylę :P
Sierociniec to średni film :P
Ja bym na Twoim miejscu wymyślił po prostu jakiś zespół, który można by samemu stworzyć (opisać), a nie Madonne :)
Dlaczego Anioł a nie Smok? Smoki też mają skrzydła i bardziej nadają się do fantasy :D

Oczywiście mój komentarz to tak pół żartem pół serio, Według mnie każdy kreatywnie wykorzystany czas to dobry czas.
Po takim krótkim fragmencie nie potrafiłbym ocenić, bo jeśli to romansidło to zupełnie nie moje klimaty :P
GJ

Idiota
Ojciec Lii
Nocny Stróż
Jestę Wampirę
Miłośnik Baranka
Amator Anastemafilii
Ścieżkorób na zlecenie
Pożeracz Sucharów Goyi
Avatar użytkownika
Tomcze
Dźwiękowiec
Aktorzy
Dialogista
Murzyn
Reżyser
 
Posty: 304
Dołączył(a): 6 paź 2012, o 11:56
Mikrofon: MXL PRO-1B USB

Re: Skrzydła Anioła

Postprzez Ayuu » 4 lut 2013, o 19:55

Według mnie pierwszy rozdział jest średni. Ale jestem ciekawa jak to się rozwinie i chętnie przeczytałabym dalej. ^^
Avatar użytkownika
Ayuu
 
Posty: 20
Dołączył(a): 26 lis 2012, o 00:17
Mikrofon: Shark SH10

Re: Skrzydła Anioła

Postprzez BOOM! » 8 lut 2013, o 00:02

Hmmmm... Ciężko mi jednoznacznie ocenić. Masz ładny styl, piszesz lekko, trafnie dobierasz środki stylistyczne. Natomiast fakt, że dziewczynie wyrosły (pyk i są) skrzydła, niewidzialne dla innych... hmmm... nie wiem. Czekam na drugą część! Może wtedy uda mi się ocenić wątek fabularny ^^

p.s.
jestem cięty bo fantastyka = <3
Obrazek
Nieziemski Kucharz!
Dyżurny aktor chłopięcy
"Boom!: Dmucha dwa na trzy sempai'e"
Natsu: "Boom...skarbnica wiedzy kulinarnej"
Avatar użytkownika
BOOM!
Administrator
Aktorzy
Beta Tester
Dialogista
Dźwiękowiec
 
Posty: 723
Dołączył(a): 4 sty 2012, o 17:31
Mikrofon: Blue Snowball


phpbb31 themes

Powrót do Kącik literacki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron