Cosie Shigu~

Miejsce, gdzie każdy może się pochwalić pisanym przez siebie słowem

Cosie Shigu~

Postprzez Shiguroya » 7 lut 2013, o 03:09

    Rany, nie wierzę, że to robię, ale chciałabym wrócić do pisania, so..

    Tak, Shigu się w końcu zebrałą na odwagę i coś postanowiła pokazać światu. Kiedyś byłam bardziej chętna do zamieszczania opowiadań, cóż.
    To nawet nie jest pierwszy rozdział. Nie wiem, czy mogę to nazwać prologiem. Ot, po prostu sobie usiadłam i napisałam coś w kilka minut, co miało być zalążkiem większego opowiadania - i na chęciach się skończyło. Ale chciałabym to w pewien sposób ruszyć dalej, so - enjoy, jak to się mówi.

    (Nie jestem humanistką, więc i styl nie jest najlepszy i w ogóle. xD)





Nadszedł ten dzień. Dzień, w którym dziewczyna miała po raz pierwszy stanąć na scenie i zaśpiewać przed publicznością. Stała w jednym miejscu czekając, aż zespół śpiewający przed nią skończy swoją piosenkę i zejdzie ze sceny. Czy się bała? Ciężko to nazwać strachem – to była panika. Stanąć na scenie, zaśpiewać coś na żywo przed żywymi odbiorcami, a nie lustrami – zawsze powodowało to w niej niepewność. Nie była pewna, co się stanie. A może się poślizgnie? Upadnie na scenie? Zafałszuje? Wszystkie te myśli teraz kotłowały się w jej głowie. Nie potrafiła sobie z tym poradzić. Zacisnęła jedynie powieki i skuliła się w sobie, zaciskając dłonie na swoich ramionach.
- Hej, coś nie tak?
Dopiero po kilku sekundach doszło do niej, że ktoś ją wołał. Szybko podniosła głowę i skierowała spojrzenie w stronę z której dochodził do niej głos. To był on – lider jednego z zespołów, który zawsze podziwiała. Do tego, on miał to coś w sobie. Dziewczyna zamrugała kilka razy oczami, zapominając w tym momencie o swoim strachu. Wyprostowała się, nadal trzymając ręce na swoich ramionach. Nie była w stanie odpowiedzieć, tkwiła tak w wielkim zdziwieniu.
- Ej, puść te ramiona, bo zniszczysz tę śliczną sukienkę.
Chłopak uśmiechnął się do niej. Dziewczyna po raz kolejny zamrugała oczami. Dopiero w tym momencie puściła dłonie luźno wzdłuż tułowia. Szybko pokręciła głową.
- Nic się nie stało, to tylko nerwy…
Powiedziała spokojnie, biorąc głębszy wdech. Czuła szybkie bicie serca, w tym momencie nie spowodowane strachem i niepewnością przed sceną – czymś zupełnie innym. Chłopak zaśmiał się i powoli podniósł dłoń, poprawiając nieco jej grzywkę.
- Dasz sobie radę. Nie raz widziałem, jak ciężko pracowałaś w naszej sali ćwiczeń. Na pewno będzie wszystko w porządku. Musisz tylko w to uwierzyć.
Poczuła, jak powoli jej policzki zaczynając robić się czerwone. Podniosła szybko dłonie w górę i przysłoniła twarz, patrząc na niego. Uśmiechnęła się ciepło w jego stronę i skłoniła delikatnie.
- Dziękuję.
Szepnęła bardzo cicho, najwyraźniej chcąc jeszcze coś powiedzieć – jednak nie dane jej było to zrobić. W tym momencie z sali, gdzie odbywały się występy słychać były oklaski i wiwaty – a to oznaczało tylko jedno. Że za moment ona miała tam stanąć i zaprezentować się we własnej piosence po raz pierwszy w życiu. Wyprostowała się i odwróciła w stronę miejsca, na którym zaraz miała stanąć łącznie z trójką tancerzy. Wzięła głęboki wdech, próbując zapanować nad trzęsącymi się rękami i całym ciałem, gdy poczuła dłoń na swoim ramieniu.
- No, to powodzenia! I pokaż im, na co Cię stać!
Chłopak delikatnie zacisnął dłoń na jej ramieniu i po chwili puścił ją, ruszając szybko przed siebie. Zniknął w końcu za rogiem. Dziewczyna jeszcze przez kilka sekund spoglądała za nim, aż w końcu musiała opuścić bezpieczne miejsce. Pod osłoną ciemności, która zapanowała na scenie w tym momencie szybko wbiegła na wcześniej ustalone miejsce i ustawiła się, gotowa do rozpoczęcia swojego pierwszego poważnego występu. Nadal się bała, jednak teraz było lżej. Wiedziała, że jest ktoś, kto w nią wierzy – dało jej to nowe siły do pokazania się z jak najlepszej strony.
Podczas gdy w całej sali rozległ się jej głos i wszyscy mogli podziwiać układ choreograficzny, który prezentowała dziewczyna wraz z tancerzami, nie wszyscy mieli uśmiechy na twarzy. Cztery dziewczyny stały w rogu, opierając się o ścianę i mając skrzyżowane ręce na piersiach. Nie podobała im się nowa w branży. Zwłaszcza, że nawiązała kontakt z nim. Nie mogły tego puścić płazem – nowa musiała dostać nauczkę…
Avatar użytkownika
Shiguroya
Wokaliści
Aktorzy
Lektor
Reżyser
 
Posty: 264
Dołączył(a): 4 sty 2012, o 22:10
Mikrofon: LD System 1013c

Re: Cosie Shigu~

Postprzez Kanashimi » 7 lut 2013, o 03:26

Ja chcę więcej ! : )
Główna Mongołka HA! <3
Księżniczka BOOM'a ♥
Największy spamer na forum. :arrow:
Avatar użytkownika
Kanashimi
Aktorzy
Dźwiękowiec
 
Posty: 559
Dołączył(a): 12 gru 2012, o 22:03
Lokalizacja: Mława
Mikrofon: Sinn7 mPod

Re: Cosie Shigu~

Postprzez BOOM! » 7 lut 2013, o 09:21

Jako samozwańczy specjalista stwierdzam, że to jeden z lepszych debiutów jakie czytałem. ^^
Jest kilka niedociągnięć, pomylony rodzaj, czy jakieś techniczne pierdółki, ale pojawiają się sporadycznie i nie wpływają na jakość czytania, powiedziałbym, że część osób nawet nie zwróci uwagi. Jesteś zbyt grzeczna i zbyt przyzwyczajona do używania komunikatorów :P Zupełnie jak ja :D W opowiadaniu Ci, Cię z małej litery ;)

Czyta się miło i również z chęcią poczytam co się stanie dalej. Największy mój zarzut to trochę zbyt szybko rozwijający się romans. Brakuje odrobiny tajemnicy. No i spotkanie od razu lidera zespołu, którego się zawsze podziwiało nie jest zbyt prawdopodobne, chyba, że pojawi się jakieś wyjaśnienie w dalszej części. No i rozumiem, że dalej pojawią się jakieś imiona? :D
Obrazek
Nieziemski Kucharz!
Dyżurny aktor chłopięcy
"Boom!: Dmucha dwa na trzy sempai'e"
Natsu: "Boom...skarbnica wiedzy kulinarnej"
Avatar użytkownika
BOOM!
Administrator
Aktorzy
Beta Tester
Dialogista
Dźwiękowiec
 
Posty: 723
Dołączył(a): 4 sty 2012, o 17:31
Mikrofon: Blue Snowball

Re: Cosie Shigu~

Postprzez Shiguroya » 7 lut 2013, o 11:37

Właśnie, najlepsze jest to, że (o ile zacznę to w końcu pisać xD) to początek będzie znacznie wcześniej, niż to. xD Takie cofnięcie się w czasie, można powiedzieć, że nawet dość dalekie ;d Tak, wiem, ale jakoś nie mogę się przyzwyczaić bez form grzecznościowych pisać, to jest straszne.
Avatar użytkownika
Shiguroya
Wokaliści
Aktorzy
Lektor
Reżyser
 
Posty: 264
Dołączył(a): 4 sty 2012, o 22:10
Mikrofon: LD System 1013c

Re: Cosie Shigu~

Postprzez BOOM! » 7 lut 2013, o 12:31

Ja wiem! Mam to samo xD A word sam tego nie zmieni, bo przecież to forma grzecznościowa, więc jest ok.
Skoro to dopiero prolog, a potem czeka nas retrospekcja, czy inny powrót do przeszłości to spoko :3 Czekam na dalsze części *w*
Obrazek
Nieziemski Kucharz!
Dyżurny aktor chłopięcy
"Boom!: Dmucha dwa na trzy sempai'e"
Natsu: "Boom...skarbnica wiedzy kulinarnej"
Avatar użytkownika
BOOM!
Administrator
Aktorzy
Beta Tester
Dialogista
Dźwiękowiec
 
Posty: 723
Dołączył(a): 4 sty 2012, o 17:31
Mikrofon: Blue Snowball

Re: Cosie Shigu~

Postprzez Goyaa » 7 lut 2013, o 13:29

Ja też czekam na kontynuację *.*
"Wierzyć, że jest się wspaniałym i stopniowo przekonywać
się, że nie jest się wspaniałym.
Starczy roboty na jedno ludzkie życie."
Avatar użytkownika
Goyaa
Administrator
Aktorzy
Reżyser
Dialogista
Beta Tester
 
Posty: 532
Dołączył(a): 4 sie 2012, o 18:26
Lokalizacja: Poznań
Mikrofon: Blue Snowball

Re: Cosie Shigu~

Postprzez Tomcze » 7 lut 2013, o 18:12

To ja się też zapisuje do grona które oczekuje kontynuacji.
Fajnie, lekko się czyta. Fakt jest faktem, że troszkę za szybko się wszystko zadziało to zwiastuje, że nie bardzo będziesz miała możliwość zaciekawić czytelnika dalszą częścią na dłużej, bo wyczerpią Ci się pomysły. O czym mówię? W tym jakże krótkim fragmencie (czego bardzo żałuję :D) już jest miłość, ważne wydarzenie życiowe (pierwszy występ) i czarne charaktery (rywalki). Jak dla mnie za dużo naraz. Powolutku, po troszeczku bo za szybko się wypali :)
Takie moje zdanie, aczkolwiek bardzo pozytywna ocena u mnie (A na fantasy mi się to nie zapowiada :D )

Idiota
Ojciec Lii
Nocny Stróż
Jestę Wampirę
Miłośnik Baranka
Amator Anastemafilii
Ścieżkorób na zlecenie
Pożeracz Sucharów Goyi
Avatar użytkownika
Tomcze
Dźwiękowiec
Aktorzy
Dialogista
Murzyn
Reżyser
 
Posty: 304
Dołączył(a): 6 paź 2012, o 11:56
Mikrofon: MXL PRO-1B USB

Re: Cosie Shigu~

Postprzez Kanashimi » 7 lut 2013, o 19:01

Dałabym lubie to ! Tomkowi gdyby była taka możliwość :D
Główna Mongołka HA! <3
Księżniczka BOOM'a ♥
Największy spamer na forum. :arrow:
Avatar użytkownika
Kanashimi
Aktorzy
Dźwiękowiec
 
Posty: 559
Dołączył(a): 12 gru 2012, o 22:03
Lokalizacja: Mława
Mikrofon: Sinn7 mPod

Re: Cosie Shigu~

Postprzez Shiguroya » 12 maja 2013, o 21:06

Dobra, już od dawna jest to napisane, nawet Boom wprowadził swoje sugestie, które zostawiam xD pierwsza część opowiadania.. Na drugą na razie nie ma co liczyć, bo zaliczenia się zaczynają..


Brat zawsze ją do tego namawiał, ona natomiast nie chciała go słuchać. Dla niej była to czysta abstrakcja. Stanąć i zaśpiewać? Do tego jeszcze przed jakimiś nieznanymi ludźmi? Jej myślenie zmieniło się dopiero po tym, jak brat przeszedł casting. Dziewczyna nie mogła się nadziwić. Zawsze wiedziała, że jej brat jest zdolny i potrafi nie tylko śpiewać, ale i tańczyć, jednak nigdy nie podejrzewała go o to, że zostanie idolem! Ta myśl była poza zasięgiem jej wyobraźni.
I nastał najważniejszy dzień w życiu brata. Widziała, jak był zdenerwowany przez ostatnie dni, starała się mu pomagać lub czasem schodzić mu z drogi, jeśli była taka potrzeba. Siedziała tego dnia w swoim pokoju, odrabiając lekcje, gdy nagle zawołała ją jej matka.
- Miyako! Chodź szybko, zaczęło się już!
Szybko zamknęła zeszyt, rzucając niedbale długopis na biurko i wybiegła ze swojego pokoju. Zbiegając w pośpiechu przeskakiwała po kilka stopni na raz, dzięki temu już po chwili wpadła do salonu i wskoczyła na kanapę, usadawiając się na niej wygodnie. To był ten dzień – debiut muzyczny(nie lepiej byloby muzycznej grupy, zamiast muzyczny debiut?) grupy jej brata. Piosenkę już prawie znała na pamięć. Gdy tylko została wypuszczona w wersji elektornicznej od razu ją ściągnęła. Nie raz słyszała nucącego ją brata, a nawet widziała jak tańczył. Nie do końca się na tym znała, choć wydawało jej się, że taniec jest wymagający. Wiedziała, że jej brat nie mógł wykonać kilku sekwencji, przez co strasznie się denerwował i starał się jeszcze bardziej. Choć nie zawsze mu wychodziło, to jednak czasem się udawało. (alt. Choć nie zawsze mu wychodziło to w miarę praktyki szło mu coraz lepiej.)
Jej rodzice również siedzieli w salonie. Matka na fotelu, ojciec natomiast obok córki, na kanapie. Miyako chwyciła poduszkę i przycisnęła ją do klatki piersiowej. Denerwowała się. Naprawdę. Aż bała się sobie wyobrazić, co musi czuć on i jego grupa. Z drugiej strony już nie mogła się doczekać, by go zobaczyć. Widziała zdjęcia w internecie. Jego zespół składał się z siedemiu osób. Dość dużo, jednak widziała już większe. Zawsze ją ciekawiło, jak oni się dogadują w tak dużej grupie.
Na ekranie telewizora pojawiło się właśnie logo programu muzycznego, w którym co tydzień występowały różne zespoły. W tym tygodniu nadszedł czas na jej brata.
Cała rodzina oglądała program z zapartym tchem, nie mogąc się doczekać występu chłopaka.
- A na koniec naszego programu – debiut! Na pewno już słyszeliście piosenkę We’re here, zespołu Crystal Boys.
- Pora, aby zobaczyć ich na żywo!
Dwoje prowadzących – dziewczyna i chłopak, ubrani i ucharakteryzowani przez specjalistów – „ludzi od wyglądu”(celowo nie użyłaś słowa wizażysta/stylista?), jak nazywała to mała Miyako, przedstawiało się naprawdę dobrze. Nie mieli na sobie eleganckich rzeczy, wręcz przeciwnie – ubrani byli w codziennie ubrania – przez co, gdyby znajdowali się w tłumie ludzi i gdyby nikt ich nie rozpoznawał z twarzy, nie dałoby rady ich rozróżnić od normalnych ludzi. Od razu, gdy tylko pojawili się na ekranie, by przywitać widzów i rozpocząć program, zdobyli sympatię dziewczyny. A może by tak…
- Miyako, zobacz!
Najbardziej zdenerwowana była matka rodzeństwa. Najwidoczniej nie mogła się doczekać, aż ujrzy swojego syna na scenie i gdy tylko prowadzący zapowiedzieli w całości nadchodzący występ, kobieta wyglądała, jakby siedziała na szpilkach. Ekran na chwilę stał się czarny, słychać było tylko wiwatującą publiczność. Po chwili scena została oświetlona, a na niej stało siedmiu chłopców. Czarno-niebieskie stroje, z białymi elementami, każdy inny, niepowtarzalny. Zaczęła się piosenka, a gdy rozbrzmiał pierwszy jej akord, chłopcy rozpoczęli taniec. Początek był dość energiczny, wprowadzający słuchacza w rytm, melodię, a przede wszystkim charakter utworu. Piosenka była szybka, skoczna, posiadała mocne brzmienie. Chłopcy chcieli wejść do świata muzyki i idoli z mocnym akcentem. Po reakcji publiczności już wiedziała, że im się to udało.
Pierwsza roszada w grupie i na sam przód wysunął się chłopak o rozwianych, czarnych włosach z czerwonymi końcówkami. Jego oczy miały kolor głębokiego granatu, w którym na pewno z miejsca zakochała się niejedna dziewczyna. Rozbrzmiała pierwsza linijka tekstu piosenki.
Miyako oglądała debiut zespołu brata z szeroko otwartymi oczami oraz rozchylonymi ustami. Rozmach, towarzyszący pierwszemu ich występowi, zrobił na niej ogromne wrażenie. Zaczęła się zastanawiać, czy wszystkie nowe zespoły debiutowały w taki sam sposób. Z ekranu zniknął włąśnie chłopak o krótkich, szarych włosach i czarnych oczach, puszczając na koniec swojej solówki oczko, na co fanki zareagowały głośnymi piskami. Miyako uśmiechnęła się. Chłopak wiedział, jak zaskarbić sobie serca dziewczyn. I w tym momencie jej brat pojawił się na ekranie. Cała trójka siedziała przed telewizorem, wlepiając wzrok w ekran. Widać było, iż chłopakowi podobało się stanie na scenie, odnalazł się w tej piosence. Junichi, bo tak miał na imię, był w zespole najmłodszy – miał w tym momencie lat szesnaście, podczas gdy inni z zespołu mieli siedemnaście, czy osiemnaście lat. Z wyglądu wyróżniał się tylko tym, iż był z nich najniższy. Miał krótkie, niesforne włosy, przez co wyglądały na nie ułożone, o kolorze złotego blondu. W czasie występu dawał z siebie wszystko. Zawsze taki był z tego, co pamiętała Miyako.
Drugi refren przeszedł dość szybko i nastąpiła chwila rapu. Raper zespołu stał z boku sceny, podczas gdy inni tańczyli skomplikowany układ. Miyako spojrzała na osobę rapującą. Miał dłuższe, związane w niski kuc włosy i zielone oczy. Dykcję miał idealną, nie można było nic mu zarzucić, wszystkie słowa były wypowiedziane dokładnie, choć tempo nie było wcale wolne, wręcz przeciwnie. Po chwili światło znów zgasło, ale tylko na ułamek sekundy.
- Teraz! Teraz! - rozległ się głos nie mogącej się doczekać matki.
Miało trwać tylko chwilę, jednak było to właśnie TO. Solo taneczne Junichi`ego, który w zespole był głównym tancerzem. Miyako strasznie mu dopingowała, wiedząc, iż jej brat obawiał się tego momentu. Bał się, nie raz powtarzając pytanie, co będzie, jeśli się pomyli?
Szybkie przejście, machnięcie rękami, skłon, obrót na czworaka, wyskok, kolejny obrót i piosenka ruszyła dalej z ostatnim refrenem. A matka i Miyako, wraz z ojcem zaczęli klaskać i krzyczeć, jak typowi fani. Udało mu się! Ostatni refren powtórzył się dwa razy, ostatnia linijka…
-We’re here, don’t forget us!
I mocne uderzenie na koniec. Chłopcy ustawili się w dwurzędzie – pierwszy, składający się z czterech chłopaków kucał, troje w drugim rzędzie stało. Debiut się udał. Zaliczony jak najbardziej na plus. Owacje trwały i trwały, podczas gdy na ekranie przesuwały się napisy końcowe programu.
Miyako była pewna, że jej brat długo nie zapomni tego dnia, tak jak nie zapomniał castingu, który odbył się prawie cztery lata temu.
Przez długi czas po zakończonym programie, rodzice wraz z Miyako komentowali występ oraz cieszyli się sukcesem Junichi'ego. W końcu nastał późny wieczór, pora snu. Miyako leżała przez długi czas w swoim łóżku, wpatrując się w ciemny sufit nad sobą i nucąc pod nosem piosenkę zespołu Crystal Boys.
A może by tak… Pójść w ślady brata i zostać idolem?
Avatar użytkownika
Shiguroya
Wokaliści
Aktorzy
Lektor
Reżyser
 
Posty: 264
Dołączył(a): 4 sty 2012, o 22:10
Mikrofon: LD System 1013c

Re: Cosie Shigu~

Postprzez Tomcze » 13 maja 2013, o 01:38

Dobre! Świetnie opisany moment oczekiwania. Tak jakoś fajnie się to czyta po prostu czuć napięcie i w ogóle.


"Z ekranu zniknął włąśnie chłopak o krótkich, szarych włosach i czarnych oczach, puszczając na koniec swojej solówki oczko, na co fanki zareagowały głośnymi piskami.(...) Chłopak wiedział, jak zaskarbić sobie serca dziewczyn."

A więc to jest tajemnica uwodzenia!!!
Pro tip. xD Thx

"nie ułożone" to razem czy osobno? Niby przymiotnik, ale ja z ortografii jestem noga i nigdy nie mam pewności.
"ubrani byli w codziennie ubrania" - Zjadaj "i" Smacznego ;)

Dziękuję za czytankę, była fajna :)

Idiota
Ojciec Lii
Nocny Stróż
Jestę Wampirę
Miłośnik Baranka
Amator Anastemafilii
Ścieżkorób na zlecenie
Pożeracz Sucharów Goyi
Avatar użytkownika
Tomcze
Dźwiękowiec
Aktorzy
Dialogista
Murzyn
Reżyser
 
Posty: 304
Dołączył(a): 6 paź 2012, o 11:56
Mikrofon: MXL PRO-1B USB

Następna strona

phpbb31 themes

Powrót do Kącik literacki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron